#Blog erotyczny #tylkodladorosłych #nimfomanka #napalona #sexhistorie

podglądacz cz2

W tamtym momencie sama sobie dziękowałam, że jednak nie zdecydowałam się na zakup firanek do mego mieszkania.  Bo przyznam się, że zawsze miałam taką wizję napalonego sąsiada podglądającego jak chodzę nago po domu. No można powiedzieć, że sama prowokowałam właśnie taka sytuację, do tamtej pory bez skutku… W tamtej chwili było to dla mnie jak jakiś ogromny dar losu. Podnieciłam się jeszcze bardziej i miałam taka straszną chęć poczuć jego twardą pałę w sobie, która tak dumnie sobie stała. W ogóle nie miałam pojęcia jak on wlazł wtedy na mój balkon. Okazało się, że po prostu zatrzasnął się na swoim sąsiednim i nie miał jak wejść do środka i postanowił zapukać w moje okna, żebym wpuściła go. Kiedy tylko znalazł się na moim balkonie ja już byłam w trakcie pieszczot… Mało nie padł z wrażenie i myślał na początku, że to tylko  sen bądź jakieś zwidy. Myślicie, że tak od razu wpuściłam go do środeczka?? No oczywiście, że nie… Lubię doprowadzać facetów do  szaleństwa swoim widoczkiem… Nie daje się od razu dotykać… Takie wyczekiwany owoc rozkoszy smakuje najlepiej. Wstałam z podłogi… Podeszłam do tego dużego okna.. Pocałowałam samą szybę…

DIANA 72916 Włożyłam do usteczek paluszek i na jego oczach bardzo delikatnie i rozkosznie go ssałam.. Patrzyłam cały czas na niego, aby móc bardzo dobrze obserwować jego reakcję 😉 Był w samej podkoszulce oraz bokserkach…. Nie mogłam normalnie oderwać wzroku od tego jak  kutasek z każdą minutą jeszcze bardziej się odznaczał i wychylał z nich. Podszedł bliżej do szyby i prosił, żebym go wpuściła…Jego oczy były takie jakby za mgłą… Patrzył na mnie z takim ogromnym pożądaniem… Udawałam bardzo obojętna chociaż było to dla mnie strasznie trudne, nawet nie wiecie jaką miałam chęć dossać się do jego kutasa..Usiadłam na rogu łóżeczka w taki sposób, żeby mógł mnie doskonale widzieć… Rozłożyłam swoje zgrabne nóżki i prezentowałam swój skarb, który niedawno idealnie ogoliłam… Mój dzyndzelek już był mocno nabrzmiały i wyrazisty… Rozchyliłam jeszcze swoją pusię paluszkami… Ujrzał jej wąskie wnętrze.. Wsadziłam paluszek i troszkę nim gmerałam… Rumieńce oblały moje policzki… Uśmiechałam się ciągle do niego.. Postanowiłam jeszcze krótki pokazik zrobić przed nim z moim silikonowym przyjacielem.. Miałam do niego taka specjalna podstawkę… Postawiłam go na podłodze… I powoli wsiadałam na niego jak na normalnego kutasa…Pokazywałam jak będę niedługo po nim skakać… Nie mógł wytrzymać z podniecenia, aż zaczął dobijać się i walić w moje okno… Weszłam z moją mokrą cipeczką do końca wibratorka i powoli unosiłam się i znów siadałam… Oczywiście wszystko robiłam to  patrząc na niego…Kusiłam go każdym moim ruchem i gestem… Po kilku minutach wstałam bardzo energicznie, podeszłam do drzwi balkonowych i otworzyłam… Był mile zaskoczony, że to zrobiłam bo już myślał, że skończy się tylko i wyłącznie na pokazie. Kiedy wszedł już do środeczka, w ogóle nie tracił czasu. Oparł mnie o ścianę i zaczął namiętnie całować w usteczka, podgryzał lekko moją dolną wargę… Całował po szyjce, za uszkiem… Czułam ogromne ciepło jego ciała. Zszedł niżej, bawił się moimi piersiami, swoimi ząbkami muskał moje sterczące suteczki. Doszedł do brzuszka…Lekko koniuszkiem jęzorka go drażnił i łaskotał… Jedną mocną, silną dłonią ściskał moje cycuszki … Ochhh tak… Zszedł jeszcze niżej… Ten moment w którym czujesz, że facet jest blisko swoim języczkiem cipeczki jest normalnie nie do opisania… Och  tak już jest…Tuż przy niej swoimi ustami…. Poczułam jak kolejne impulsy gorąca przeszły przez moje ciało…. Swoim narządem smaku zataczał kółeczka na mojej łechatczce, poczułam, że już powoli moje soczki wypływają z niej… Ciekły po  całej mojej nodze, aż do kostek… Oczywiście nie zmarnował żadnej kropelki mojego słodziutkiego nektaru… Zlizywał z nóżek i kostek go… Rozkoszował się jego smakiem chciał jeszcze więcej  i więcej. Kiedy widziałam, że mój sąsiad, którego czasami mijałam na korytarzu bądź klatce schodowej, zaczyna lizać moją pochwę wsuwa i wysuwa z niej języczek .. . Wydałam z siebie cichy pisk i pojękiwanie… Poprosiłam, że ja już chce go poczuć w sobie…… Podniósł się, znowu zaczęliśmy się całować. Mogłam poczuć smak mojej małej oraz soczków… Ręką odlazłam w bokserkach jego kutasa… Chociaż nie było to wcale takie trudne gdyż jego rozmiar naprawdę mnie zaskoczył… Wzięłam go w moją dłoń zacisnęłam dość mocno i  szybko ściągałam z niego skórkę… Nasze ciała  przylegały do siebie i jakby  normalnie były jakieś sklejone, nie mogłam się oderwać od niego chociaż na chwilę… Nakierowałam na pusie kutasa i tak jeździłam samym grzybkiem po łonie.. Musiałam go zasmakować zanim wszedł we mnie… Poprosiłam, aby położył się na łóżeczku, całowałam go po całym ciałku.,. Był strasznie gorący… Doszłam z moimi wargami do kutaska… Polizałam go od góry do dołu i wzięłam w moją jaskinie wilgotnej rozkoszy…Ssałam  z całych sił i ręka dotykałam jajeczek… Usłyszałam, że on już też zaczyna jęczeć… Prosił o więcej i więcej… Nie wiem jakim cudem, ale wepchnęłam go sobie głęboko w usteczka to wtedy w ogóle tak głośno krzyknął… Spodobało mu się takie głębokie obciąganie …. Nie mogłam już dłużej czekać…Zwróciłam się  do niego bardzo stanowczo, że chce go poczuć w sobie.  Zerwał się szybko, rzucił mnie na łóżko. Kazał szybko wypiąć dupsko dla niego.. Posłusznie tak uczyniłam. Dostałam kilka mocnych klapsów na moje poślady.. Mocnym pchnięciem na początku powoli potem coraz szybciej pakował swego drągala do mej pulsującej cipki. Paluszek na dodatek wsadził do mego ciasnego analka… Zaciskałam kawałek kołdry z przyjemności… Nasze jęki były  równocześnie głośne…. Odwrócił mnie na plecy… Był na górze…Oplotłam go moimi nóżkami… Posuwał mnie ostro, jego kość łonowa ocierała się o moją łechtaczkę… Moje cyce falowały od posuwania… Kilka mocnych posunięć i poczułam jak nas oboje oblała fala orgazmu… Jego nasienie zalało moją cipeczkę… Oj miał sporo tego towaru…  Po wszystkim pocałował mnie namiętnie i poszedł do siebie…No niestety to był jednorazowy numerek, gdyż okazało się, że jego żona była  w delegacji dłużej dlatego jej nigdy nie widziałam… Kiedy wróciła siedziała non stop w domu…  On unikał mnie  bardzo często…

 Przeżyliście kiedyś coś podobnego?

                                                     Jeśli również podniecają Was takie akcje to koniecznie napiszcie.

                                                     Pisz: DIANA na 72916

podglądacz cz1

Hej, jestem bardzo zapracowaną kobietą i przez to jestem zazwyczaj sama… Od czasu do czasu uda mi się spotkać z kim na przelotny seks i nic więcej… Sama czasami się zastanawiam czy w ogóle jest mi potrzebny stały związek… Bardzo ważna jest dla mnie kariera i rozwój osobisty… Ta historia która mi się przytrafiła miała miejsca rok temu w wakacje… Gdy wróciłam z pracy byłam wykończona marzyłam tylko o relaksującej kąpieli w wannie pełnej piany i lampce wina. Do łazienki weszłam już rozebrana, odkręciłam kran, żeby napełnić wannę i zaczęłam przyglądać się w lustrze. Ogólnie fajne mam ciałko i nie można powiedzieć, że ja jakaś brzydka babeczka jestem… Jeśli jest na co popatrzeć to czemu tego nie robić? Popatrzyłam na małe ale jędrne piersi, których sutki zdążyły stwardnieć pod wpływem zimna panującego w domu. Klimatyzor był włączony na pełen full. Przesunęłam wzrok niżej na bujnie porośnięty wzgórek łonowy, trochę się zaniedbałam przez ten nawał pracy. Zazwyczaj moja cipeczka jest pięknie ogolona, normalnie gładziutka jak lustro. Lubię gdy moja cipka jest goła wtedy lepiej widać nabrzmiałą łechtaczkę, gdy się pieszczę. Weszłam do wanny i zaczęłam szorować ciało, mydlić, zmywać wodą nadmiar mydełka. Wzięłam się również za golenie moich nóżek oraz cipeczki . Kiedy byłam już gotowa zaczęłam pieścić jedną pierś, aż moja brodawka stwardniała potem zajęłam się drugą. Czuję przyjemne pulsowanie w dole… Moja dłoń kroczyła do warg sromowych dotykałam ich delikatnie kierując się w stronę nabrzmiałej już łechtaczki. Palcem wskazującym pocierałam ją od góry do dołu, palcem drugiej reki pieściłam wnętrze pochwy ah mhm….. Wzdychałam już powoli… Bardzo często odprawiałam sobie taka wodną masturbację… Jakiś taki mam super klimacik w mojej łazience… Moje ruchy stawały się coraz mocniejsze, czułam, że jestem już na skraju orgazmu. Żeby wzmocnić doznania, postanowiłam wziąć do ręki słuchawkę prysznica i zmiennym strumieniem wody polewałam najbardziej wrażliwą część mojego ciała. .. Ogarniał mnie wtedy bardzo taki przyjemny spazm. Co jakiś czas regulowałam sobie strumień wody jakie mnie oblewał… Na mojej słuchawce prysznicowej są takie małe wyniosłości którymi pocierałam bardzo delikatnie moje wargi oraz PUNKT G…. Czułam się kompletnie wyluzowana… Para, która unosiła się w zamkniętej łazience sprawiała, że mój oddech stawał się coraz bardziej ciężki… Moje cycuszki porządnie sterczały… Jedną reką zabawiałam słuchawką moja CIPECZKE, drugą drażniłam sam czubek sutka oraz miętosiłam na przemian jedną pierś z drugą… Z każdym moim ruchem moje ciałko falowało na wodzie… Posiadam dość sporą wannę więc mogłam porządnie się rozkraczyć… Woda wpływała do mojej cipeczki i wypływała… Wyobrażałam sobie wtedy,. że jestem na basenie i przypadkowo dobiera się do mnie jakiś fajny koleś i bez żadnych słów zaczyna mnie posuwać…Muszę się Wam przyznać, że ja bardzo lubię takie spontaniczne akcje oraz przypadkowy seks….Kiedy jestem już mocno wyposzczona potrafię sama podejść do faceta, który mi się podoba i zaproponować ruchanko. Odłożyłam słuchawkę i wsunęłam w moją mokrą waginkę dwa paluszkami i rozciągałam wnętrze mojej małej i posuwałam się sama… Potem dołączyłam kolejny… Moje ciśnienie podnosiło się z każda minutą… Po kilku szybkich ruchach moimi paluszkami poczułam tzw ulgę, ale jakoś nie do końca… Wyszłam z wanny, wytarłam się do sucha i czułam się jakoś tak dziwnie nie do końca zaspokojona. Najpierw udałam się do kuchni, aby nalać sobie winka, jedną lampkę wypiłam od razu i dolałam sobie drugiej… Poszłam do swojej sypialni… Rozczesałam włosy… Nabalsamowałam swoje ciałko zaczynając od nóżek ku górze… Kiedy wcierałam specjalne serum w moje piersi poczułam, że moje ciałko daje kolejny znak chęci pieszczotek…Byłam zaskoczona, bo przecież byłam świeżo po zabawach w łazience… Wyjęłam z szafki nocnej swój ulubiony wibrator, mam go od kilku lat i mogę powiedzieć, że jeszcze nigdy mnie nie zawiódł ;). Siadam sobie naprzeciwko lustra, aby móc w trakcie zabawy bardzo dobrze obserwować swoje ciałko, mimikę twarzy…Sam widoczek mego ciała jak Wam wspominałam strasznie mnie podnieca…. Seks przy lustrze jest dla mnie ogromną frajdą… Rozkraczyłam swoje nóżki… Dotykałam swoje ciałko opuszkami palców, naśliniłam je i tak drażniłam suteczki… Odgarnęłam włosy z twarzy… Zaczęłam od samego masowania mojej małej… Kiedy nabrała już bardziej czerwonego koloru wzięłam w dłoń mego przyjaciela… Od razu sobie go nie wsadzam do środka… Lubie tak stopniowo zmieniać jego głębokość włożenia we mnie… Zaczęłam się nim pieścić… i wtedy widzę….GO…. stojącego w drzwiach balkonowych z wyraźnie zaznaczoną erekcją….
Bezpruderyjna rozwódka cz7

” Ooo jak pięknie zaczerwienione masz te ciałko, uwielbiam na to patrzeć”… Wysapał mito wręcz do ucha..  Usłyszałam dziwny dźwięk, a to Przemek zaczął trzepać sobie konia pod widok mego czerwonego od chłosty ciała… Na moich sterczących sutkach zaaplikował swoje ulubione spinki do krawatów, później zdradził mi, że to jego jeden z największych fetyszy. Nie lubił żadnych klamerek, które sprawiają o wiele większy ból dla kobiety… To była dla mnie nowość zazwyczaj używałam do tego właśnie ich, jednak się czegoś od niego nauczyłam… Spinki tak mocno nie ciągnęły za moje sutki , na początku czułam lekkie takie ukucie czy coś w tym rodzaju… Zapytał mnie czy mam chęć na większe doznania spowodowane jego językiem, tylko kiwnęłam głowa… Na pewno  Was zaskoczę, przyczepił sobie jedną spinkę na koniuszek jęzorka  no i to było rewelacja… Drażnił każdy skrawek mego ciała, nie mogłam nic z siebie wykrztusić, ani wbić swoich paznokci w łózko… Tylko wierciłam się na łóżku.. Tak mogłam okazać to co czuje.. Mocno dociskał spinką do mego dzyndzelka… Z mojej cipki wypływały ogromne ilości  soczków… Wyjął mi knebel z ust, aż odetchnęłam pełną piersią… Zarzucił moje nóżki na swoje barki i  jednym mocnym zdecydowanym ruchem zapakował swego kutasa w moja już ociekającą w nektarze dziurkę… Nadal nie mogłam na niego patrzeć… To doprowadzało mnie do szaleństwa…Chciałam również, aby widział moje oczy, które na pewno są jakby za mgłą… Jego nabrzmiałe jajca obijały się o mój wygolony, ciasny rowek… Całowałam się przy tym z nim namiętnie… Zaczepiał mnie ciągle tym swoim jęzorkiem ze spinką…Moje cycuszki falowały od jego posuwania… No wreszcie zdjął z moich oczu ta opaskę…  Mogłam na niego spojrzeć, twarz miał pełną rumieńców, ale  w oczach taki żar, taka dzikość, której zawsze mi brakowało … Co jakiś czas patrzył jak penis wchodzi do mej szparki … Przy tym wydawał z siebie czasami nieco dziwne dźwięki…

” Dobra suko teraz wezmę Cie tak jak lubisz najbardziej”… Zwrócił się do mnie stanowczo, odpiął moje ręce… Zrzucił  mnie z łóżka… Musiałam oprzeć się o niego…  Idealnie wypiąć się dla niego…. Pociągnął mnie za włosy, zbliżył moje ucho do swoich ust….

” Teraz masz zamknąć ryj, i tylko ciągle być wypiętą i nic więcej nie masz prawa robić…!!! ” Takie  ostre słówka działają na mnie jak narkotyk, który dyktuje mi co mam robić i jak….  Posłusznie byłam cały czas wypięta, wzrok musiałam mieć skierowany w pościel….Wbił swoje paznokcie w moje plecy i mocno nimi przejechał wzdłuż kręgosłupa, aż do samego dupska… Dwoma paluszkami rozepchał moją dziureczkę analną … Wsunął w mój rowek mokry język.. Uwielbiam jak facet lizę mi ta druga szparkę… Kiedy poczułam potrzebę jęczenia zacisnęłam zębami kawałek pościeli… Nakierował  samą główkę swego ptaszka na moja czerwona, nieco obolałą pizdeczkę … Drażnił się troszkę ze mną wtedy, wkładał kawałek i wyjmował i tak kilka razy… Wreszcie zaczęło się porządne pieprzenie.. Zapierniczał jak oszalały,  w międzyczasie dostawałam kilka klapsów oraz paluszki do mego analka… Moje sutki były jeszcze bardziej twarde… Zaciskałam kawałki kołdry…

” Tylko milcz suko powiedziałem Ci, jeśli usłyszę chociaż jeden jęk to koniec zabawy”….  No i jak tu się odezwać? W przeciwieństwie do mnie Przemek zachowywał się bardzo głośno… Nawet stękał moje imię, pierwszy raz mężczyzna zrobił to dla mnie… O kurcze wpakował mi trzy palce do dupska… bardzo mocno.. a kutasem wypychał jeszcze szybciej  cipeczkę…  Kilka klapsów i posunięć… ooo tak… Oboje doszliśmy … Leżal na moich plecach i nie dal rady w ogóle się podnieść…  Ledwo wdrapałam się potem znowu na łózko… Po wszystkim znowu był tym delikatnym jak piórko facetem..Zasnęliśmy wtuleni… Jestem ciekawa czy moze znajde tu jakiegos Pana ktory rowniez wykorzystuje do zabaw w łóżeczku jakiś urozmaiconych, mało popularnych gadżetów?

                                 Jakie macie fetysze?

                                                                     Czekam na wiadomości oraz komentarze…

                                                     Pisz: Ostra15 na 72888

Bezpruderyjna rozwódka cz5

3[0-00-43-0]Przed moimi oczami ukazał się cały arsenał różnej wielkości kajdanek, w różnych kolorach, każde z innym mechanizmem zamykania i zaciskania. Obok znajdował się cały zestaw spinek do krawatów, w rozmaitych kształtach, podłużne, wąskie, srebrne, złote, platynowe, tytanowe, metalowe, kryształowe, drewniane. Na drzwiczkach wisiały pejcze , większe, mniejsze, z prawdziwej skóry, sztuczne, maski na oczy… Pogładziłam  opuszkami palców po niektórych z nich, byłam wręcz pochłonięta ich widokiem. Tego się nie spodziewałam, bo  jeszcze nie tak długo ten sam facet nie chciał się  dać ponieść wodzy fantazji, szaleństwa seksualnego w miejscu pracy. Nie mogłam go namówić na szybki  numerek w moim aucie.. A tu taka niespodzianka, ale bardzo bardzo miła…  Usiadł sobie wygodnie w  fotelu i tylko patrzył na mnie…

”  Nie chce mieć przed Tobą niczego do ukrycia, nie chciałem tego robić w pracy, ani samochodzie… Lubię ten klimat, dobrze się czuje po prostu na swoim terytorium, więc pamiętaj na przyszłość seks w jakimś innym miejscu niż moje królestwo po prostu jest wykluczone…” mówił to do mnie bardzo spokojnie i łagodnie…

Jeszcze z takim czymś się nie spotkałam, aby  facet nie chciał się gdzieś na szybko zabawić … Patrzyłam na to wszystko… Zastanawiałam się co mam robić… Bardzo lubiłam takie gadżety, nie chcę aby zabrzmiało to tak, że ja się tego się bała czy coś…   Ja wręcz uwielbiam  takie zabawy, ale też miłuje się  w seksie spontanie…. Spojrzałam na niego… Podeszłam bardzo blisko wyciągnęłam do niego ręce…

” Oddaje Ci się dziś i nie tylko dziś…. ” Puściłam mu oczko…  Zerwał się z fotela… Złapał mnie za rękę i poprowadził do gablotki… Wybrałam sobie kilka fajnych rzeczy, które mi się najbardziej spodobały tamtego dnia. Wypiliśmy jeszcze kilka lampek wina, zaprosił mnie do tańca, nasze ciałka po prostu pasowały do siebie idealnie…Czułam jego ciepło, zapach nie mogłam się od niego oderwać i nawet nie chciałam. Czułam się tak jakby normalnie czas się zatrzymał… Kiedy oboje  już byliśmy rozpaleni swoja obecnością do granic możliwości zaprowadził mnie do swojej łazienki, która znajdowała się na pietrze kolo jego sypialni. Była ogromna, duża wanna, prysznic. wiele świeczek, olejków zapachowych po prostu klimat do seksu był wręcz idealny. Nalał do wanny gorącej wody, wlał pięknie pachnący olejek ….

Podpalił kilka świec, rozebraliśmy siebie nawzajem…. Jego ciało pięknie prezentowało się w ich blasku… Nasze ciała  przyciągały się do siebie normalnie jak magnez…. Czułam jak moja  cipeczka z każdą chwilą staje się bardziej mokra i pulsująca…. O dziwo jego penis również reagował jakoś szybciej i bardziej sprawniej niż w sądzie..  Widocznie to prawda, że na swoim terytorium czuje się pewniej i bardziej komfortowo… Swoimi dłońmi pieścił moje piersi, ciągnął delikatnie za suteczki, muskał swoimi rozgrzanymi wargami całe moje ciało… Usiadłam swoją wilgotną cipeczką na jego drągalu, ale bardzo delikatnie i subtelnie… Zdecydowanie złapał mnie za bioderka… Moje piersi ocierały się o jego tors… Bujałam się na boki, całowałam po szyjce, za uszkami i lekko podgryzałam… Drapał moje plecy..  Och na sama myśl o tym normalnie czuje jakieś dziwne dreszcze… Moje ciałko z podniecenia wyginało się dosłownie w każdą mozliwą stronę… Jego penis jeszcze bardziej rósł w mojej małej wilgotnej szparce i rozpychał się po ściankach macicy… Kiedy narzuciłam jeszcze bardziej intensywne, szybsze tempo ujeżdżania jego rumaka oboje głośno jęczeliśmy  i stękaliśmy… Normalnie nasze głosy ze sobą idealnie współgrały… Co jakiś czas wpychał mi swój język do ust i lekko mój narząd smaku gryzł… Ooo mhmmmm… Poczułam jak moją cipkę wypełnia ogromna ilość cieplutkiej gęstej śmietanki… Oboje położyliśmy się w wannie… Dawno takiego seksu jak wtedy nie przeżyłam i jak na mnie trwało to dość szybko, zazwyczaj musi więcej czasu upłynąć  kiedy będę szczytować . Pewnie było spowodowane to tym, że już tak dawno nie miałam w sobie żadnego kutasa… Na kilka dosłownie chwil z tego wszystkiego zasnęłam w wannie pełnej gorącej wody… Obudziłam się wtedy  kiedy poczułam, że mam coś zakładane na oczy… Przemek poszedł po wybrana wcześniej opaskę na oczy… Powiedział mi do uszka, że mam nic nie mówić i dać mu się poprowadzić… Pomógł mi wyjść z wanny nawet nie chciałam ręcznika do otarcia się… Zaufałam i dałam się poprowadzić… Oznajmił mi, że jesteśmy już w jego sypialni, kiedy wypowiedział to słowo rzucił mnie na swoje wielkie, miękkie łoże… Złapał  moje ręce w nadgarstkach… Przykuł do niego… Nogi kazał mi mieć szeroko w rozwarciu… Na chwile zniknął nie czułam go przy sobie… czekałam na kolejna dawkę pieszczot, a dostałam kilka razy pejczem po całym ciele…. Zawyłam z bólu… Po tym od razu zakneblował mi usta swoimi bokserkami…  Nic nie widziałam, nie mogłam się ruszyć…. Nic nie mogłam powiedzieć, totalna niewola, którą uwielbiam bo jest nieprzewidywalna…

Bezpruderyjna rozwódka cz5

” Chcę Cię zabrać dziś do siebie….” wyszeptał niskim głosem mi takie słowa do uszka…  Na początku bardzo się wkurzyłam, bo byłam już rozpalona na 100%, udało mi się postawić jego penisa tak jak tak tego chciałam… przecież mało już nie szczytował, a teraz chce wszystko skończyć i jechać do jego do domu… Oburzyłam się nieco… Miałam chęć nawet zrezygnować z tego wszystkiego i zostawić go tam nagiego z sterczącym penisem…

” Obiecuje, że wszystko Ci wynagrodzę u siebie, a nawet może i w trakcie  jazdy moim autem.. Proszę zaufaj mi, tez mi ciężko to przerwać…. Może pomyślisz, że nie jestem do końca szalony, aby robić to w miejscu pracy, ale to nie byle jaka robota, jestem sędzia..  Na to co mam pracowałem kilka lat…”  Taka przemowa wydała mi się na początku mało przekonująca. Może dlatego, że byłam w normalnie jakimś amoku podniecenia. Stoi facet którego pragnę, całkowicie nago, jesteśmy sami, a ja muszę czekać  jeszcze na to, żeby wreszcie w nim być…? Podszedł do mnie… Zostawił arcydelikatne muśnięcia ust na moich ramionach…

” Jak bardzo CI się to podoba?…” Zapytał  subtelnie obejmując w obie dłonie moje biodra, wędrując posuwiście w stronę mojego biustu… Odchyliłam głowę do tyłu,  lekko rozchyliłam swoje usteczka,  uwolniłam ciepły oddech, zastanowiłam się chwile… Skierowałam moje czerwone pełne namiętności wargi do jego ucha i powiedziałam:

” Nawet gdybym chciała, nie potrafiłabym zatrzymać mego pożądania do Twojej osoby więc proszę jedźmy już do Ciebie…”  Szybko się ubraliśmy i czekaliśmy na dobry moment, żeby wyjść nie zwracając niczyje uwagi na nas… Pędziłam do jego auta tak jakby zaraz miał uciec… Usiadłam z przodu.. Odpalił swoją duża, czarna hondę, uśmiechnął do mnie, pocałował w usta i wyruszaliśmy do niego… Sama siebie nie poznawałam wtedy… Moje podniecenie rosło z sekundy na sekundę…

” Długo jeszcze?…. Bo naprawdę nie daje już rady, jestem tak blisko Ciebie, a nie mogę nic zrobić…” Zapytałam głośno i stanowczo trzymając dłoń między swoimi nóżkami…

” Niestety mieszkam za miastem, a dziś na wylotówkach są korki, nic na to nie poradzę kocico, poczekaj naprawdę…” Wyczułam w jego głosie lekkie zirytowanie…  Nie wiem czemu wtedy tak idealnie bawił się moimi żądzami… Może po prostu nigdy nie miał do czynienia z tak wyuzdaną kobieta jak ja,  która nie lubi czekać po prostu na ruchanie ? Musiałam wtedy wziąć sprawy w swoje ręce… Mocno złapałam go za rozporek….

” Słuchaj mnie to już nie bawi, zatrzymasz się gdzieś na chwilę i zrób mi chociaż palcówkę, nawet w tym korku stojąc masz ręce wolne wiec nie wiem na co czekasz? Jeśli nie to ja spadam …”

Miałam nadzieje, że taki mały szantażyk na niego podziała… No cóż myliłam się… Jednym przyciskiem zamknął wszystkie drzwi  w aucie… Nie miałam możliwości ucieczki… Chwycił moje lewo udo bardzo mocno i stanowczo odrzekł

” Strasznie nie lubię takich niecierpliwych suk, które w ogóle nie słuchają co się do nich mówi.. Dojedziemy do mnie to ledwo wyjdziesz, bądź nawet nie wyjdziesz o własnych siłach z mego domu zrozumiano?…” Jego słowa zabrzmiały bardzo poważnie i groźnie… Poczułam w tamtym momencie ogromny strach, przerażenie… Może to jakiś psychopata i szuka swoich ofiar w internecie?… Milczałam całą drogę… Wolałam już nie dolewać oliwy do ognia…

Oferta38_482Kiedy dotarliśmy do jego domu, otworzył mi drzwi, podał dłoń i pomógł wyjść z auta i znowu był takim delikatnym, czułym Przemkiem…. Wprowadził mnie do środka, z duża gracja oraz zainteresowaniem rozglądałam się po jego wnętrzu, w tym momencie mój seksualny wybraniec zadbał o lampkę czerwonego mocnego wytrawnego wina. Straszna ciekawość wzbudziła we mnie wbudowana w ścianę gablotka przeszklona lustrem…

” Dlaczego to lustro ma rączkę?” bardzo cichutko zapytałam…

Uśmiechnął się pod nosem i odparł :

” Jeśli CI pokażę, podejrzewam, że nie zostaniesz przy mnie  do rana, nigdy już nie będziemy ze sobą rozmawiać…” Jego tajemnicza odpowiedz wywołała we mnie szybsze bicie serca oraz zwiększone tętno …

Musiałam robić minę do złej gry, może sobie żartuje tylko, aby mnie sprowadzić i tak naprawdę nie ma tam nic co mogłoby wzbudzić we mnie jakiś lęk…  Postanowiłam wszystko wziąć na żarty…Spojrzałam prosto w jego oczy i szepnęłam

” Masz tam broń? Jesteś płatnym zabójcą, a jako hobby traktujesz swoja prace w sądzie?…” Zaśmiałam się sztucznie chociaż bardzo chciałam, aby wszystko wyszło naturalnie..

” Nie, chyba sobie żartujesz…? Mam tam coś, czym poważnie mógłbym przykuć Twoją uwagę…” stanowczo odpowiedział Przemek

Raz się żyje, bardzo chciałam wiedzieć  co tam się znajduje… Nie mogłam się na niczym skupić, moje myśli ciągle krążyły wokół tego…

” Uuuu jestem zaintrygowana, chce i to bardzo zobaczyć co tam jest za lustrem…” Słowo się rzekło..

Podszedł do biurka, przy którym zazwyczaj pracuje, otworzył szufladę… Wprowadził jakiś kod na klawiaturze cyfrowej… Zabezpieczenie lustra zostało dezaktywowane, wydajać specyficzny i cichy klik…

Poprosił, abym pociągnęła za rączkę, spojrzałam na niego z lekkim, niepewnym uśmieszkiem i pociągnęłam za lustrzane drzwiczki…

Bezpruderyjna rozwódka cz4

Hej. Dawno tu nie zaglądałam, a obiecałam przecież Wam kolejny wpis 🙂 Niestety pochłonęły mnie sprawy życia codziennego. Ale pamiętałam o Was i znalazłam własnie chwilkę. A więc do rzeczy… 🙂

Byłam zawsze przyzwyczajona do tego, że przy wstępnych małych pieszczotkach, penis zawsze stał już porządnie i był całkowicie gotowy na działania….Przyrząd Przemka był troszkę inaczej skonstruowany. Ja jestem kobietą która lubi wyzwania…. Postanowiłam w tamtym momencie dać mu taka niesamowitą rozkosz jakiej jeszcze nigdy w swoim życiu nie miał okazji w ogóle doznać…. Zebrałam swoje wszystkie siły, możliwość, że ktoś będzie się dobijał do drzwi napędzała mnie jeszcze bardziej, nie wiem jak Was, ale mnie kręcą wręcz podniecają takie sytuacje. Poprosiłam, aby lekko oparł się o wielki stół  jaki stał w tej sali..

” Proszę rozluźnij się…. Nóżki szeroko… Swoje ręce możesz mieć na stole bądź na  mojej głowie, już wybór należy do Ciebie…” Czule  zwróciłam się do niego…  Posłusznie wykonał moje polecenie i delikatnie musnął moje usteczka swoimi wargami…. Postanowiłam na sam początek delikatnie całować, lizać, drażnić jego ciałko… Podobało mu się… Kiedy kręciłam  kółeczka koniuszkiem jęzorka koło jego sutków pojawił się rumieniec na jego twarzy… Kilka pocałunków złożyłam na jego brzuszku… Stanęłam twarzą w twarz z jego jeszcze w ogóle nie obudzonym ptaszkiem… Naśliniłam swoją prawą dłoń, żebym miała lepszy poślizg… Objęłam go w połowie,  powoli, ale intensywnie zaczęłam ściągać z niego skórkę… Kilka ruchów no i nic… Powiem Wam szczerze, że zaczęłam się nieco wkurzać. Przez głowę przeszła mi myśl, że może Jemu już w ogóle nie staje czy coś… Czas na mój narząd smaku jeśli to nie pomoże to nie wiem, poddaje się….

Pani33_209  Mokrym, zwinnym języczkiem popieściłam dosłownie sam czubek, oj zauważyłam małą reakcję penisa więc postanowiłam iść w to dalej… Złożyłam na nim jeszcze kilka namiętnych pocałunków…Calutkiego go całowałam… Miał zamknięte oczy i widziałam na jego twarzy bardzo duże skupienie… Moją ręką dotykałam jego pośladków,  brzuszka nieco drapałam swoimi długimi paznokciami… Jego dłonie mocno trzymały róg stołu o który był oparty…  Jestem wielką fanką pieszczot jąder… Oczywiście o nich nie mogłam zapomnieć i tym przypadku… Złapałam męskość Przemka w dłoń, języczek skierowałam prosto na jego dość spore jajeczka, idealnie wydepilowane, ani jednego włoska lubię takie… Smaczne mniam…  Popieściłam, wzięłam do usteczek i mocno ssałam… No i wtedy jego przyjaciel podbrzuszny zaczął już zachowywać się jak powinien… Po jajecznych pieszczotkach… Od razu bez zastanowienia wsunęłam  jego  penisa do moich usteczkach.. Nie był jeszcze, aż tak do końca sztywny jak ja bym tego chciała, ale najważniejsze, że widziałam jakiś progres ;)… Jego prawa dłoń powędrowała na moją główkę… Zaczął bawić się moimi włoskami.. Odgarniać je, aby mi nie przeszkadzały… Kilka razy jeszcze plunęłam na niego … Ściągnęłam mocno skórkę od samego łebka do jajeczek….Trzymałam go w moich usteczkach tak jakbym nie chciała by kiedyś w ogóle je  opuścił… Popatrzyłam jeszcze na niego… Lekki uśmieszek widniał na jego twarzy….  Spojrzał na mnie….

” No dawaj maleńka pokaż na co Cię stać, zawsze w wiadomościach chwaliłaś się swoimi umiejętnościami oralnymi,  masz teraz na to okazję…”  Chyba lepszej  słownej motywacji nie mógł mi udzielić…

Na początku kręciłam troszkę języczkiem, paluszkami obijałam leciutko bardzo po jego piłeczkach… Wsuwałam i wsuwałam jeszcze głębiej kiedy udało mi się poczuć jajeczka przy swojej  brodzie… Zasysałam kutaska z całej mocy… Ruchy mojej głowy były szybkie i konkretne… Zależało mi aby jeszcze bardziej stwardniał i zlał mi się prosto do ust…  Chwycił moją głowę i nadał sam rytm w jakim mam to robić… Usłyszałam po kilku sekundach jak stęka coś jęczy pod noskiem cichutko…Spoliczkował mnie kilka razy swoim już na maksa twardym kutaskiem… Ścisnął moją buzie na wysokości szczęki i wręcz rozkazał:

” Masz suko ssać tak dalej… ! ” Wpakował mi swego druta znowu do ust… Idealnie zakryłam ząbki swoimi usteczkami, aby ani razu nie podrapać… Kiedy poczułam, że niedługo spłynie jego słodki nektar do moich ust…  Kazał mi szybko wstać, ja wręcz nie mogłam się odkleić od jego kutasa… Na silę mnie podciągnął z podłogi… Obawiałam się, że to już koniec zabawy czy coś… Miałam tysiące myśli w tamtej chwili i  nawet się zdenerwowałam na niego…

” Co Ty  odpierniczasz? Jeśli zależy Ci tylko na obciąganiu no to daj mi chociaż dokończyć…” Krzyknęłam na niego i stałam wkurzona patrząc na niego moimi wielkimi oczami…

Zbliżył się się do mnie, objął czule od tyłu… Wodził swoimi miękkimi wargami po szyjce, skierowałam swoją głowę delikatnie w bok… Pozwoliłam mu się wtedy pieścić … Chociaż nieco irytowały mnie takie jego zmiany zachowań, w jednej chwili traktował mnie jak swoją wyuzdaną sunię , a za moment kompletnie się zmieniał..Czułam się jak księżniczka… Chociaż taka ciągła zmiana temperamentu, roli strasznie mnie kręciła… Nie wiedziałam czego mam się spodziewać za momencik… Chyba to może był jego właśnie sposób na to,aby rozbudzić w kobiecie dosłownie wszystkie zmysły?….

 

Bezpruderyjna rozwódka cz3

Zapewne wszyscy jesteście zalatani przygotowaniami do świąt. Ja w sumie też latam od rana i się krzątam 🙂 Postanowiłam jednak między zakupami, a sprzątaniem dokończyć Wam moją erotyczną przygodę

W końcu nadszedł ten  bardzo ważny dzień! Nie wyobrażacie sobie jeszcze  jakiego miałam rano stresa, brzuch mnie bolał nie mogłam się na niczym skupić. To był ciężki dzień podwójnie. Nie dość, że rozwód jest sam w sobie ciężkim przeżyciem dla kobiety to jeszcze spotkanie z mężczyzna, z którym w nocy ruchałam się przez telefon…Wzięłam relaksacyjna kąpiel, postanowiłam się ubrać w najlepsze ciuszki jakie miałam w  swojej szafie, aby  temu fagasowi normalnie ślinka na mój widok ciekła, niech widzi co stracił… No i wiadomo chciałam zrobić jak najlepsze wrażenie na Przemku ! Postanowiłam ubrać czarne pończoszki, ołówkowa spódniczkę, wysokie czarne szpilki, koszula biała, ale bardzo dopasowana do ciała, nieco staniczek mi prześwitywał, delikatny makijaż, lecz usteczka wymalowane idealnie, pięknie na czerwono. Byłam gotowa do wyjścia… Nie byłam w stanie prowadzić więc moja przyjaciółka przyjechała po mnie.  W drodze opowiedziałam jej co się wczoraj działo,  nie zrobiło to na niej większego wrażenia. Dowiedziałam się, że one już dawno robiła to przez telefon bądź wiadomości. No widocznie byłam jeszcze zacofana w takim nowoczesnym erotycznym świecie. Podchodzę pod sale, czekała tam na mnie już moja Pani Mecenas, mój  jeszcze ówczesny mąż ze swoją papugą… No i tylko czekaliśmy na niego… Nigdy jeszcze tak się nie stresowałam… Słyszę głos dobiegający z końca korytarza,  ten sam, który wczoraj sapał mi do słuchawki.

” Przepraszam Państwa za spóźnienie, miałem ciężką noc, już proszę wchodzić zaraz do Państwa dołączę, idę po akta” ……  No i wtedy pierwszy raz nasze spojrzenia się spotkały na żywo..Zamilkł… Nic nie mógł powiedzieć  od siebie, ja również musiałam nieco udawać zszokowaną… Patrzyliśmy na siebie przez kilka naprawdę dobrych chwil. Wszyscy nie wiedzieli co się dzieje… Weszliśmy na salę, rozprawa się rozpoczęła, lecz Przemkowi było widać, że jest bardzo ciężko, nie mógł wydobyć z siebie głosu, zadawał jakieś dziwne pytania. W ogolę nie słuchał tego co było mówione.. Patrzył w moja stronę, ja często spuszczałam wzrok, nie  mogłam jakoś spojrzeć mu w oczy, a po drugie nie chciałam, aby cala reszta jakoś nie wiem jak domyśliła się, że się znamy !  Zarządził przerwę nikt nie wie z jakiego powodu… Czekaliśmy na niego chyba z 20 min, jakaś kobitka przyszła do nas pod salę i oznajmiła, że sędzia bardzo źle się poczuł i nie może dziś dalej prowadzić rozprawy,. Każdy dostał szału, gdyż zależało nam, aby wszystko już wyjaśnić i raz na zawsze zakończyć ten cały cyrk. Doskonale wiedziałam, że to  wszystko przez moją osobę ! miałam nawet wyrzuty sumienia, ale najbardziej martwiło mnie to  co on sobie o mnie pomyślał, co dalej z nasza relacja? …Kiedy wszyscy się rozeszli powiedziałam przyjaciółce, że wrócę już sobie sama taryfą. Tak czułam, że jeszcze tamtego dnia go znajdę w tym sądzie… dostrzegłam pokój o nazwie” Pokój dla sędziów”  bingo na pewno tam jest…   starszy mężczyzna wychodząc z niego mówił coś w  stylu, ” dobrze zostań sobie tutaj może lepiej się poczujesz  tak nie będziesz wracał autem, co ciężka noc? jakaś sunia była u Ciebie? ” Zaśmiał się i wyszedł…  Byłam pewna, że jest tam sam. Stanęłam przed drzwiami… Bez pukania jak chamica wparowałam tam…No i miałam racje, siedział samotnie przy stole i pil czarną gorzką herbatę…

” Jestem w szoku, że Ty to Ty… Z drugiej strony ciesze się, że spotkaliśmy się wreszcie na żywo tak spontanicznie” Powiedziałam cicho

”  Heh na pewno nie wiedziałaś, że ja to ja? Sądzę, że zrobiłaś to specjalnie, aby wygrać ten proces” jego słowa normalnie były jak cios w serce,  traktowałam go poważnie… Wiedziałam, że na prawdziwego samca trzeba zadziałać inaczej. Usiadłam na rogu stołu, zarzuciłam  nóżkę na nóżkę.. Uśmiechnęłam się do niego i zapytałam czy te drzwi może zamknąć od środka, aby nikt nam nie przeszkadzał przez parę chwil. Na początku był oburzony moim zachowaniem… Chciał mnie wyprosić z pokoju. Złapał mnie za rękę i poprowadził do drzwi.. Idąc przed nim specjalnie kręciłam swoją dupeczką… Czułam normalnie jak gapi się na moja pupę ! Odkręciłam się, popatrzyłam na niego, zacisnęłam wargi ust i lekko wysunęłam języczek… Nie wytrzymał ! Docisnął mnie do drzwi i zaczęliśmy się namiętnie całować, przekręciłam zamek, aby nikt nam nie przeszkadzał..Całowaliśmy się namiętnie przez jakiś czas. Usiadłam na stole rozkraczyłam swoje nóżki, ujrzał moją cipeczkę ogoloną, w seksownych stringach prześwitujących… Nie mógł się powstrzymać, od razu zaczął ją całować przez nie… Dotykać… Jeszcze nigdy nie zabawiałam się w tak dziwnym miejscu. To było dodatkowym punktem ekscytacji… W każdej chwili mógł się ktoś dobijać do drzwi ! Mój wirtualny kochanek istniał naprawdę, był tak samo czuły. Nawet nie wiem czy nie bardziej niż przez wiadomości.. Zdjęłam jego koszule, całowałam po torsie, possałam mu nieco suteczki ! Dotykałam opuszkami palców jego cale ciałko, zachowywałam się tak jakbym nie jadła przez  dwa tygodnie, a  on był kawałkiem świeżego, pachnącego mięsa. Byłam taka zwierzyną wyposzczoną. Normalnie nie mogłam się nim nacieszyć, tak bardzo  go pragnęła… pięknie pachniał takim prawdziwym, nieco spoconym mężczyzna. Własnie takiego mi było trzeba już od dawna ! Sama z siebie zdjęłam koszule i staniczek ! zacisnęłam swoje piersi i chciałam, aby zapakował mi miedzy nie  kutaska !

”  Oj kocico  najpierw będziesz musiała porządnie go postawić i zając się, nic nie ma tak łatwo w życiu,” uśmiechnął się ironicznie ! Jesteście ciekawi co z nim wyprawiałam i co dalej się działo? Czekajcie na kolejny wpis !

 

 

Bezpruderyjna rozwódka cz2

Na drugi dzień cały czas byłam myślami całkowicie gdzieś indziej, od rana pisał mi wiadomości, ja nie odpisywałam. Nie wiedziałam co mam zrobić, naprawdę martwiłam się, że źle sobie o mnie pomyśli czy coś. Zaczerpnęłam porady koleżanki, uświadomiła mi, że on w naszej prywatnej rozmowie nie podał mi swego nazwiska oraz dokładnie czym się zajmuje wiec naprawdę nie musiałam wiedzieć, że on to on… Czemu mam sobie odpuszczać super faceta ze względu na to kim jest? Sprawy zawodowe to zawodowe, a prywatne to prywatne i tyle ! Ściemniłam mu, że  nie miałam dostępu do internetu, aby się nie denerwował. Pierwszy raz postanowiłam oszukać mężczyznę, ale czasami trzeba. Za dwa dni był  termin rozprawy nawet nie wiecie jak ja się wtedy denerwowałam, jak Przemek zareaguje na mój widok.. Musiałam stawić tej sprawie czoła…. Noc przed rozprawą, kolejny raz prowadziłyśmy milą pełną erotyzmu rozmowę !  Wyznał mi, ze doprowadziłam go do takiego  wysokiego stanu podniecenia jakiego dawno nie miał. Na dowód wysłał mi zdjęcie swego penisa. O rety powiem Wam szczerze, że był  naprawdę przyzwoitych rozmiarów, jądra duże, wygolone… Mniam normalnie takiego smaka mi narobił, że miałam straszną chęć mu po prostu porządnie obciągnąć..

” Może masz chęć kocico usłyszeć jak masuje swego ogiera myśląc o Twoim boskim ciałku? ” -zapytał mnie w wiadomości… Pisanie o seksie na początku sprawiało mi dość spora trudność, to co tu mówić jeszcze o rozmowie.. Bałam się czy nie zacznie się śmiać bądź po prostu będę milczeć i nic nie powiem.. No nic do odważnych świat należy, podałam mu swój numer telefonu od razu do mnie zadzwonił.. Jego głos był taki bardzo męski, ale zarazem ciepły i czuły. Naprawdę chciało się go słuchać i słuchać.. Poprosił , żebym się całkowicie rozluźniła, leżałam wtedy na łóżeczko w koszulce nocnej i stringach popijałam  wino czerwone półsłodkie, telewizor zgaszony tylko lampka nocna się paliła więc atmosfera idealna… Rozkraczyłam swoje nóżki i słuchałam jego naprawdę boskich słów…

” Kochana pomyśl, ze jestem obok Ciebie, masuje cale Twoje ciałko, wylałem oliwkę i pieszczę każdy skrawek Twego jędrnego ciała, och pięknie pachniesz uwielbiam naturalny zapach kobiecego ciała, jesteś cudowna chce Ciebie jeszcze bardziej w sobie”  tak mi szeptał, zamknęłam oczka, w jednej dłoni trzymałam telefon, a w drugiej dotykałam swego ciała. Najpierw same piersi, potem  brzuszek, czułam jak moja cipeczka zaczyna być mokra i pulsuje… Podobało mi się to, że nie był egoistą i ciągle mówił to co mi robił,  kiedy trzymałam dłoń już na swoim udzie poprosiłam, aby wreszcie wszedł we mnie…

”  Och kochana nie mogłem się już tego doczekać, kiedy wreszcie pozwolisz mi wejść w Twoja wilgotną , wąska jaskinie rozkoszy. Zarzucam sobie Twoje długie zgrabne nóżki na swoje  barki, całuje delikatnie w piętkę, główeczkę mego rumaka nasuwam na Twoją dziureczkę…. oj oj jeszcze się troszkę z Tobą podrażnię… Mocne pchniecie… oo tak ….kochana czujesz go w sobie? ”  zapytał czule

Ostra15_508” Mrrr…. o taaak czuje jak idealnie wypełnia moja pizdeczkę ,  bądź teraz taki silny i stanowczy, chce mocnego  seksu, którego już dawno nie miałam, lubię być  czasami taka wyuzdaną kocica”  już  sapałam mu nieco do słuchawki bo naprawdę było mi cudownie..  To był mój taki debiut w seks telefonie lecz moim zdaniem szło mi całkiem niezłe.

” Malutka kocico  posuwam Cie mocno, widzę jak Twoje cyce falują, zamykasz oczka, odpływasz, Twoje rumieńce na twarzy doprowadzają mnie do szaleństwa” podobało mi się strasznie, ze zwracał uwagę na takie małe szczegóły…

” Teraz Twoja kocica ładnie się dla Ciebie wypnie ! Złap mnie mocno za bioderka i na co czekasz mój  Panie? Ładuj we mnie swego olbrzyma i jeszcze kilka klapsów… oj oj jestem niegrzeczną kocicą ! ” Powiedziałam stanowczo i bardzo mu się to spodobało.  Moim zdaniem każdy facet lubi czasami dominować nad kobietą i czuć się jak Pan i Władca zgadza się?

” Piękne masz te dupsko,  ciągnę Cie nieco za włoski i pieprze do końca, moje  jajca obijają się , słyszysz te klekotanie?  Uwielbiam to ! ”  coraz głośniej dyszał i słyszałam jak mocno trzepał  swego kutasa! Ja miałam już dwa paluszki w swoje cipce ! Ona  ociekała w soczkach, było mi naprawdę cudownie, jeszcze nigdy tak masturbacja nie sprawiła mi rozkoszy jak tamtej  nocy ! W pewnej chwili słyszę

” Ooo tak mhm ojoj… doszedłem kochana właśnie mam cała dłoń w spermie, jesteś naprawdę boska już nie mogę się doczekać kiedy wreszcie Cie zobaczę”
Miałam chęć mu powiedzieć no nawet nie wiesz jak to prędko się stanie, pożegnaliśmy się czule… Padłam i zasnęłam …

Bezpruderyjna rozwódka cz1

Hej, kiedy dowiedziałam się, że mój były mąż chce wziąć ze mną rozwód to bardzo się załamałam… Scenariusz był prosty zostawił  mnie dla jakieś młodej dupy, która skakała nad nim jak nad jajkiem…A ja wychodzę z założenia, że faceta to  trzeba trzymać krótko.. Jeśli chodzi o sprawy łóżkowe naprawdę dawałam z siebie wszystko, więc tym bardziej byłam zszokowana czemu jednak wolał inną.. Ciałko również mam niezłe 😉 No jak to mówią kryzys wieku średniego. Drań jeden chciał, aby rozwód był orzekany bez winy nikogo.  Postanowiłam, że na pewno mu tego nie podaruje, przecież  to on chodził i mnie zdradzał.. Moja dobra koleżanka  pomogła mi wynająć dobra Panią Mecenas, chciałam jak największej zemsty dla niego. Czułam  całkowitą nienawiść do tego człowieka. Pierwsza sprawa niestety się nie odbyła z powodu choroby adwokata tego dupka.. Kolejny miesiąc czekania i znowu odwlekanie. Miałam zamiar odebrać mu większą część jego majątku oraz, sprawić by płacił mi alimenty za cala krzywdę jaka mi zrobił.. Moje pozytywnie nastawienie uległo zmianie jak dowiedziałam się, że sędzia jest mężczyzna.. No wiadomo, że zawsze chłop za chłopem pójdzie..  Oczywiście moja Pani adwokat pocieszała mnie, że  w sądzie nie ma miejsca na takie zagrywki oraz solidarność plemników… Niestety  jej słowa w ogóle mnie nie pocieszały… Byłam już kilka miesięcy samotna, postanowiłam wreszcie kogoś ciekawego zapoznać w sieci bo wiadomo tak najłatwiej,  można zawsze zostać anonimowym..  Mam  własny mały biznes więc nie miałam jakoś okazji, żeby kogoś poznać ! Zalogowałam się na kilku czatach, portalach, przeglądałam rożne erotyczne ogłoszenia . Szukałam prawdziwego faceta, najlepiej po przejściach,  który wie jak traktować kobiety , jak nas zadowolić.. Oczywiście seks wchodził w grę, ale typki którzy od razu proponują cytuje ” Ostre rżnięcie w samochodzie” bądź ” Szybkie obciąganko pod drzewkiem” w ogóle mnie nie interesowali. No niestety w dzisiejszych czasach coraz więcej takich co dużo gadają, a tak naprawdę mało robią… Kiedy już miałam wylogować się z jednego z czatów, napisał do mnie pewien mężczyzna, który bardzo zaciekawił mnie swoim nickiem  otóż ” jeden ze sprawiedliwych”. Kompletnie nie wiedziałam jak  ja mam interpretować to.. Przedstawił się, Przemysław, facet dojrzały, wdowiec, zapracowany, poszukujący szczerej, ciepłej, zmysłowej, eleganckiej kobiety z dobrym gustem. No to można powiedzieć, że ja i on trafiliśmy idealnie. Pisaliśmy ze sobą pół nocy, jego pytania były różnorodne, nie był skupiony tylko na mojej seksualności, chciał poznać mnie jako kobietę,  co lubię, jaki mam nawet ulubiony kolor no dosłownie wszystko. Wiadomo, że my kobietki potrzebujemy właśnie zainteresowania. Odnosiłam wrażenie, że jakby doskonale znał dusze kobiety jakby normalnie sam nią był..  Przez chwile nawet miałam taka dziwna myśl, że to kobieta jakaś robi sobie jaja czy co… Bo to było naprawdę niewiarygodne, aby mężczyzna tak doskonale rozumiał płeć przeciwną… Jednak cuda się zdarzają.. Postanowiliśmy jutro o tej samej porze złapać się na tym czacie, podobało mi się to, że nie chciał od razu numeru, ani jakiś namiarów na moja osobę..  To takie miłe z jego strony, nie znoszę, gdy ktoś mnie tak osacza.. No i tak nasz flircik wirtualny trwał od kilku dni. O tej samej porze dzień w dzień logowałam się na czacie i pisaliśmy ze sobą.  Oczywiście nasze rozmowy miały również podtekst erotyczny, lecz wszystko było ze smakiem, zero chamstwa. Nasza znajomość zaczynała się pogłębiać i postanowiliśmy uprawiać taki wirtualny seks , pierwszy raz miałam do czynienia z czymś takim.. Nie wiedziałam jak mam opisać miłość francuską bądź jak skacze na  penisie jeśli zawsze  tylko to robiłam… Odczuwałam, że miał w  tym większe doświadczenie i powoli prowadził mnie ta droga.. Aby nieco dorównać mu kroku wchodziłam tutaj i czytałam  rożne opowiadania erotyczne, aby zapoznać się ze słownictwem co i jak. Zakupiłam jeszcze  Kamasutrę i dowiedziałam się o istnieniu wielu super pozycji, miałam taka straszna chęć na  je przerobić na żywo z moim erotycznym szarmanckim nieznajomym z internetu. Pewnego dnia już tak dobrze się poznaliśmy, że przeszliśmy na prywatne adresy email, aby był częściej w kontakcie niż wieczorami. Byłam strasznie ciekawa jak on wygOstra15_511ląda, jakim cudem taki  facet jest sam? Obawiałam się tego, ze jest po prostu masakrycznie brzydki, lecz chciałam tak czy siak go poznać bo naprawdę jego charakter i sposób bycia był oszałamiający. Podczas jednej z naszych rozmów byłam po jednej butelce wina, zaproponowałam, abyśmy wymienili się swoimi zdjęciami. Kiedy doszło co ja mu napisałam szybko chciałam jakoś to sprostować, lecz kolejny raz mnie zadziwił. W odpowiedzi dostałam jego fotografie.  Normalny wysoki mężczyzna, o szarych oczach, brązowych włosach, szczupły…Miał naprawdę piękny uśmiech… Odesłałam mu swoje prawdziwe aktualnie zdjęcie, ufff spodobałam mu się… Nie mogłam zasnąć po tamtej rozmowie. Po prostu miałam wrażenie, ze kojarzę jego twarz.Nie miałam żadnego pomysłu gdzie już go widziałam… Coś mnie tknęło, zajrzałam w papiery rozwodowe, spojrzałam na dane sędziego.. Kurcze no zgadza się,  Przemysław… Wpisałam w wyszukiwarkę imię i nazwisko …. No zamurowało mnie.. To był właśnie sędzia, który prowadził moja sprawę rozwodową..No i co teraz?  Nie wiedziałam co mam zrobić, czy nasza znajomość może być na korzyść przy rozprawie czy jeszcze pomyśli, ze specjalnie z nim flirtuje… Jestem ciekawa co Wy byście zrobili na moim miejscu?  Co się działo dalej..? Opowiem w kolejnym poście !

 

Towarzyskie Walentynki cz 4

Mam nadzieje, że chociaż troszkę byliście ciekawi co wreszcie wyszło z takiej propozycji… Kurcze ten Maciek tak na mnie działał, że chyba gdyby kazał wskoczyć w ogień to był to zrobiła.. Widziałam jaka ma chęć na to, jakoś nie potrafiłam mu tego odmówić ! Kiwnęłam tylko głową, aby wiedzieli, że się na to godzę 😉 Wbrew moim jakimś przekonaniom, że seks powinien być tylko  jeden na jeden, że ta  trzecia osoba w ogólę nie jest potrzebna …. To powiem Wam szczerze, że bardzo się pomyliłam… Naprawdę mi się podobało jej ciało. Rozebrała się dla mnie, zaczęła tańczyć,a moją dłoń powoli kierowała na rożne partie swego ciała. Musiałam się  z nią nieco zapoznać.. Wiadomo, że ja mam to samo co ona, przecież tez jestem  kobietą, ale to naprawdę była dla mnie nowa sytuacja. Nigdy nie brałam pod uwagę, nawet dla śmiechów, faktu,  że będę się pieścić z kobietą… Jak była wcześniej taka nachalna oraz  bezczelna, tak teraz, przy wstępnych pieszczotkach, była bardzo delikatna, subtelna, wszystko robiła powoli.. Bez pośpiechu, odczuwałam to, że starała się, abym to ja się dobrze z tym czuła… Składała mi pocałunki  po całym ciele, muskała językiem oraz usteczkami moje piersi naprawdę dzięki niej mogłam się  odprężyć… Pieściła nawet  moje stópeczki, ssała każdy paluszek oddzielnie ! Nawet nie wiedziałam, że pieszczoty takich części ciała mogą być aż tak przyjemne 😉 Maciek tylko patrzył i trzepał sobie konia, taki widoczek każdego mężczyznę  by doprowadzał do ogromnego stanu podniecenia… Chciałam, aby wreszcie on się mógł do nas dołączyć, normalnie brakowało mi jego wielkiej twardej pały… Usiadł koło nas wzięłam w dłoń jego drągala, bawiłam się nim równocześnie pieściłam językiem jej suty i pępek…. Wiedziałam, że jak będę schodzić niżej ze swoimi pieszczotkami do wreszcie przyjdzie czas na jej  pusie… Nie wiedziałam jak mam się za to zabrać, chociaż doskonale wiedziałam jak ma to facet robić mi abym miała orgazm…. Wzięłam głęboki wdech…. Rozchyliłam jej uda, cipeczka była nieco owłosiona, ale delikatnie, wargi miała dość takie mięsiste…Na samym początku dotykałam dłonią jej piczki, masowałam, robiłam na niej małe kółeczka, wsadziłam jeden paluszek i poczułam ogromna wilgoć więc musiało jej się podobać 😉 Zamknęłam oczka, przystawiłam usta do jej krocza i zaczęłam działać, kiedy tylko zaczęłam lizanie usłyszałam jak Maciek jęczy i sapie coś cichutko z podniecenia…  Dawał mi małe wskazówki co mam robić, mogę przyznać, ze dużo mi to pomagało ;)Miałam takiego swojego osobistego kibica w pierwszym moim lizaniu piczki. Leciutko bawiła się moimi włosami, głaskała po głowie… Patrzyłam czasami na nią, po jej  mimice  wiedziałam, że chyba jednak mi dobrze idzie… Postanowiłam po prostu robić to co mi się podoba jak koleś mi lizę …No i właśnie to pomogło 😉 Jej ciałko się wykręcało  w każdą stronę,  jej malutka była jeszcze bardziej mokra. Ściskałam ją  za jej duże sztuczne, silikonowe cyce …. Poderwała się w  pewnym momencie… Dała mi mocnego  klapsa w dupeczkę…

” Wypnij się dla nas suczko .!” usłyszałam taki komunikat….

maria095Oczywiście wykonałam go z miła chęcią… Oparłam się o stolik, wypielam dupsko, nóżki w rozkroku… Ruda lalunia poleciała szybko do automatu z gadżetami, po chwili zobaczyłam jak niesie ze sobą sztucznego kutasa na pasku… Założyła go sobie na swoje piękne bioderka, Maciek stanął przed  moja osoba, spoliczkował mnie swoim twardym kutasem. Już długo czekał, aby ktoś się nim zajął… Wepchałam sobie go porządnie do   usteczek…  Zaczęłam mocne ssanie fujarki, a ona od tylca  pieprzyła mnie w moja  piczkę i co chwile dostawałam coraz to bardziej mocniejsze klapsy 😉 Ciągnęła mnie za włosy… Kreci mnie taki klimacik wiec byłam naprawdę zadowolona… Dwie przyjemności równocześnie… Bawiłam się jego jajeczkami, w których czułam, ze jest nagromadzona naprawdę duża ilość cieplej spermy…..Nie mogłam się  doczekać, kiedy mnie zaleję porządnie… Kilka mocniejszych ruchów i  po ssaniu  jajec spuścił mi się Maciuś prosto na twarz. Przez chwile nie mogłam normalnie otworzyć oczu, ale miał wystrzał, nie ma co… Kamila podeszła do mnie i zaczęła zlizywać z mojej twarzy spermę …. Również zachwycała się jej smakiem… Aby jego ptaszek na nowo się obudził, bo nam jeszcze było mało. Musiałyśmy znowu dać mu mały pokazik… Teraz to ja byłam tą osobą dominująca, chociaż na chwile ! Pociągnęłam ją za kłaki i kazałam pięknie wypiąć dla mnie swój odbycik… Ubrałam strapon i bez nawilżenia na ostro zapakowałam jej sztucznego członka do dupska, nie spodziewała się tego… Nawet jęknęła z bólu… Kazałam jej się zamknąć..Było fajnie się poczuć taką władczą osoba, kręciło mnie to strasznie… Mogłam z nią wtedy robić co chce… Plułam na jej dupsko i jeszcze mocniej posuwałam… Moje uda tak fajnie obijały się o jej pośladki. Było  naprawdę bosko! Maciek dał znać, że znowu jest,  gotowy, ….. Przyjęłam pozycje na jeźdźca,  ale odwrotną, byłam do niego tyłem.. Gładził mnie swoimi paluszkami po plecach, drapał… Kamila wskoczyła swoim cipskiem na jego   usteczka… Świdrował jęzorem w muszelce…  Obie mogłyśmy głośno stękać… Parę osób się przy nas zebrało i krzyczało

” Zlejcie się!!! zlejcie się… do końca!!! dawać kurwa szybciej  pieprzcie się!”

Kiedyś słyszałam, że przy publiczności daje się lepszy popis… Zaczęłam jeszcze szybciej galopować na jego kutasie! Mój rytm i tempo przekładało się na to jak on zabawiał jej  <cipkę…. Wszyscy w trojkę byliśmy już bliscy orgazmu… Chciałam wreszcie poczuć taka ulgę i odprężenie… Maciek  mi i Kamili zapakował  paluszki do  ciaśniejszych dziureczek  i to podziałało jak eliksir… Wszyscy w trojkę prawie no w tym samym momencie doszliśmy, najpierw Maciek we mnie trysnął potem ja zaczęłam dochodzić, a na końcu Kamila… To było coś niesamowitego… Po wszystkim jeszcze poszliśmy się napić i potańczyć. Miło wspominam te walentynki, może w tym roku tez coś ciekawo mi się przydarzy? Kto wie….  czekam na wiadomości 😉

Może Wy też ,macie jakieś ciekawe historię, bądź chcecie się poznać?

                                                                     Czekam na wiadomości

                                                     Pisz: Aniol na 72856

 

Towarzyskie Walentynki 3

Byłam juz wtedy na niego taka napalona, że nie  wytrzymałam, podciągnęłam swoją mini, majteczki rzuciłam mu w twarz, rozpięłam rozporek, wyjęłam potężnego, twardego kutasa, ściągnęłam skórkę kilka razy aby był jeszcze bardziej nabrzmiały! Wskoczyłam swoja wilgotną , wyposzczoną pizdą na niego, nakierowałam sobie go dłonią, aby za pierwszym razem od razu go poczuć… Mhm aż jęknęłam z podniecenia tak mi było dobrze… Idealnie dopasował się swoim rozmiarem do niej…. Jakby był normalnie stworzony do mej myszki…. Moje cyce ocierały się o jego  suty! Całowaliśmy się przy tym bardzo namiętnie i intensywnie ! Nasze jęzorki się stykały ze sobą… Obok na kanapie druga  para też się zabawiała, dziewczyna puściła mi oczko i przesłała buziaka !Wszyscy tam byli dla siebie tacy mili,  przyjaźnie nastawieni 😉 Trzymał mnie mocno za moje pośladki i kiedy ja coraz szybciej skakałam i  ujeżdżałam to on mocniej mnie ściskał za nie… Idealnie ze sobą współgraliśmy.. Wbijałam mu swoje paznokcie w kark z podniecenia i rozkoszy ! Od czasu do czasu szeptał mi do ucha sprośne słówka… Moja cipcia pulsowała coraz bardziej, wylewał na mnie kolejne  dawki drinka i zlizywał z mego ciała !W pewnym  momencie ściągnął mnie ze swojej fujarki, wszystko co było na  stoliku zrzucił na podłogę, kazał mi się położył i szeroko rozłożyć nóżki… Wcześniej żaliłam mu się, że tamten nie chciał zając się moją dupcią , więc postanowił wszystko mi to wynagrodzić. Ku memu zaskoczeniu od razu wpakował w mój rowek nabrzmiały nieco od alkoholu język… Tego własnie mi brakowało… Doskonale wiedział co ma robić, aby mi było dobrze! Myślałam, że normalnie stracę przytomność z rozkoszy, pierwszy raz takie coś czułam… Oczywiście moja cipeczka nie była pozostawiona sama sobie, paluszek jego, potem dwa wypełniały ją… Wkładał i wyjmował…. Ciągnął za moje wargi, bawił się nią po prostu… Jak spojrzałam w bok, zobaczyłam jak jedna   kobietka wkładała sobie butelkę do cipeczki , byłam na środku koła składającego się z rożnych uczestników… Odbywały się tak rożne konkursy i dawali fajne gadżetowe nagrody…  Ruchy jego języczka stały  się jeszcze bardziej intensywne i szybkie! Posikałam się, aż z rozkoszy, pierwszy raz mi się to zdarzyło, normalnie było mi głupio na początku jak on w ogóle zareaguje ! Kolejny raz mnie Maciek zaskoczył, wszystko spijał z mila chęcią,  moje soczki wymieszały się  z siuśkami i powiedział, że to było naprawdę mega smaczne!  Miałam wtedy troszkę dość, noc taka długa wiec nie chciałam stracić całej energii na początku… Przystąpiłam do tańców bardzo intymnych z Maćkiem, dobrze się razem bawiliśmy.. Kątem oka widziałam, że tamta laska ciągle się na mnie gapi, zaczynało mnie to nieco irytować.. Za każdym razem, gdy zauważyła, że patrzę na nią  dłuższą chwile, oblizywała swój paluszek, cmokała ustami bądź rozchylała nóżki… Chyba musiało być niezłe napalona … Przyszła chwila na kompletny odpoczynek, siedzieliśmy z Maćkiem na sofie, rozmawialiśmy normalnie, chcieliśmy się poznać tak po prostu…Dla nas dwojga ten  boski seks nie był  najważniejszy ;P Był moim pierwszym facetem po mężu wiec coś to musiało znaczyć. Kiedy na chwile mnie zostawił, aby iść się odświeżyć do łazienki, po chwili zjawiła się kolotamta laska…

” Hej słodka blondi, nigdy jeszcze tu nie widziałam, chyba jesteś tu pierwszy raz co? – zapytała. Jeśli tak to powiem szczerze, że świetnie sobie radzisz! „.

”  Cześć tak owszem, pierwszy raz. Dzięki” odpowiedziałam jej dość oschle, bo miałam nadzieje, że sobie odpuści i pójdzie..No cóż zawzięta z niej bestia. Zadawała mi jakieś głupie pytania bez sensu kompletnie.. Odpowiadałam od niechcenia i czekałam kiedy zjawi się wreszcie Maciek… Kiedy  wrócił do mnie, okazało się, że oni się swietnie znają, jeszcze z czasów studiów (takie spotkanie po latach). Zaczęli gadać, żartować.. Siedziałam wtedy jak ta głupia pizda … W  pewnym momencie padła propozycja od rudej suczki.

” Maciuś co powiesz na trójkącik? Obie nas znasz dosłownie z każdej strony..?”

Oczywiście jak to chłop ucieszył się jak głupi, normalnie iskry pojawiły się w jego oczach… Ślinka zaczęła mu lecieć… Chcecie się dowiedzieć co z  tego wynikło? czekajcie na mój kolejny wpisik! buziaki ;***

 

Towarzyskie Walentynki cz2

Witam Was ponownie, no i nadal jestem ciekawa co byście zrobili na moim miejscu…? Obok stał cennik z kwotami jakie obowiązywały po 22….

” Lodzik po same jaja, lodzik bez gumeczki, lodzik w lizaniem jaj….” No wiele możliwości… Po pewnej chwili jak stałam przed tym banarem jak wryta jakiś głos odezwał się do mnie  dość stanowczo:

” Mała wchodzisz tam czy sobie odpuszczasz lizanko ?”…

Odwróciłam się, stał za mną jakiś mężczyzna, po którym było widać, że jest mega nagrzany i bardzo mu się spieszy na to obciąganie … Przepuściłam go … Po takim początku imprezki wiedziałam co się świeci…  Po chwili namysłu…. Kurcze przecież już dawno nikt dobrze mi cipeczki nie wylizał… Tu za darmo, bez zobowiązań ..  Jakiś koleś dobrze mi wyliże, a ja nic nie będę musiała robić…. Czemu nie.. No na dodatek nazwali się mistrzami wiec zrozumiałam to w taki sposób, że będę zadowolona na pewno 😉 Były dwa oddzielne pomieszczenia, w jednym leżały kobietki na łózkach, a facet przed nimi zajmował się ich szparkami,  w drugim laski klęczały i  ssały ostro pały… Każda  powiedzmy sobie ” para” była oddzielna od drugiej takim parawanem, aby było chociaż troszkę intymności… Wybrałam oczywiście pierwsze pomieszczenie, mogłam sobie również wybrać Pana, który będzie mi to robił, jeśli żaden mi się z wolnych nie podobał mogłam zaczekać na konkretnego jak skończy 😉 W rogu ujrzałam takiego mulata, szczupły, taki naturalny, a nie jak reszta napompowani mięśniacy..Nigdy tacy faceci mnie w ogóle  nie interesowali … Przywitałam się z nim ciepło, nie było czasu na jakaś rozmowę, od razu położył mnie na łożku,  podwinął moja spódniczkę… Ściągnął swoimi ząbkami moje majteczki.. Jak poczułam jego zwinny jęzorek w mojejcipce myślałam, ze normalnie oszaleje z rozkoszy… Bez powodu nie nazywają się ” mistrzami”. Powiem Wam, że do tej pory jeszcze nikt w życiu tak dobrze mi minety nie strzelił jak ten typeczek… Zapierniczał swoim jerzykiem normalnie jak wiertarka.. Kiedy się położyłam to jeszcze miałam sucha piczkę, zero podniecenia… No kilka razy machnął i włożył paluszek do niej… Miałam już mega mokrą!  Ociekała w soczkach, czułam jak spływają mi po udach, szybko je zbierał i spijał ! Moje ciałko się prężyło i sama dotykałam swoich piersi, aby mieć jeszcze lepsze doznania! Słyszałam jak obok dziewczyna jęczała głośno  jak  jakaś opętana. Na początku nieco mnie to irytowało i nie mogłam się skupić na tym co on wyprawia w mojej szparce ! Zapakował swój języczek do niego, penetrował i podgryzał mój dzyndzelek. Podniosłam nieco swoje bioderka i nadstawiłam swój analek…

” Widziałaś napis na wejściu? lizanie  cipska, a nie dupska, jeśli chcesz takie wyuzdanie musisz zapłacić ” powiedział do mnie..

Byłam w szoku, kazałam mu spadać kopnęłam go w udo i poszłam sobie…  Jestem zbyt atrakcyjna, aby płacić za to aby ktoś mi dupę  wylizał bez przesady ! Czułam taki straszny niedosyt,  bardzo lubię analne zabawy , a tu klops,….Chociaż mi dobrze cipkę wylizał… Wypiłam jeszcze jednego mocnego drinka, aby mi nerw przeszedł ! Na sali głównej był oczywiście bar, kilka stolików, kanapy, rozłożone łóżka, automaty z gumkami różnymi gadżetami, nawet majtki na zmianę  jakieś tam mieli no  full wypas….  Podeszła do mnie jakaś pracownica i od razu domyśliła się, że ja jestem tutaj pierwszy raz…. Opowiedziało mi wszystko o co tutaj chodzi. Taka impreza walentynkowa  w ich klubie  od trzech lat, cieszy się dużym zainteresowaniem, ale zanim przystąpię do korzystania z atrakcji musiałam podpisać taka umowę, że nigdzie publicznie nie będę pisać o tym co tu się dzieje. No i już było wiadomo czemu w necie nie mogłam znaleźć żadnej informacji…  Po podpisaniu oprowadziła mnie po całej sali i rożnych pomieszczeniach, chodziło generalnie o to, ze single przychodzą na taka imprezę, poznają się troszkę, zadają sobie rożne pytania, pija, tańczą, bawią się, ale można i tez kochać się… Każdy z każdym, ile razy chce, rożne trójkąciki również wchodzą w grę… Zdarzało się również, że po takiej wspólnej nocy ludzie normalnie się łączyli w pary bądź po prostu spotykali się później na seks . Jeszcze nigdy nie brałam udziału w czymś takim… Nawet nie robiłam  tego w trójkącie, pomyślałam, że to musi być jakieś przeznaczenie dla mnie i czas zaszaleć, wiele lat byłam wierna jednemu mężczyźnie ! Kiedy piłam samotnie przy barze, usiadł koło mnie  mężczyzna,  duże niebieskie oczy, brunet z pięknym uśmiechem.  Po chwili rozmowy doszliśmy do porozumienia gdyż również był tu pierwszy raz i nie wiedział na co się pisze…

ANIOL_306 - ucięte

Poszliśmy sobie  na kanapę, po kilku drinkach już byłam rozluźniona i bardziej odważna… Całował się  wyśmienicie, rozchyliłam swoje  nóżki, dotykał mnie swoja męska ręka po udach, łydkach, całował po szyjce, dekolcie… W ogóle zapomniałam  o tym, że wszędzie są ludzie i nawet na nas patrzą… Jakoś tak na mnie podziałał, że zapomniałam o całym świecie. Kiedy moje podniecenie jeszcze bardziej wzrosło to…..

 

Towarzyskie Walentynki cz1

Hej, mam na imię Julia, rok temu pierwszy raz po rozwodzie miałam spędzić samotnie Walentynki. Przyznam, że bardzo nie chciałam właśnie w taki dzień być sama, szukałam w internecie jakichś rozrywek, imprez, spotkań dla osób wolnych.. Po godzinie szukanie i braku ciekawych ofert, byłam już bardzo zrezygnowana…. Myślałam, aby sobie już odpuścić… Całkowicie przypadkiem natknęłam się  na bardzo ciekawe ogłoszenie :
” Walentynkowa, pełna wrażeń i emocji impreza dla odważnych samotnych facetów i kobiet”… Powiem szczerze, że  bardzo mnie ciekawiło co może się dziać na takim spotkaniu. Miało się odbyć w pewnym klubie niedaleko mnie… Lokalizacja odpowiednia.. Impreza tematycznie wybrana jakby specjalnie dla mnie.. No bomba 😉 Zadzwoniła do nich aby się zapisać na listę, na skrzynkę poczty elektronicznej dostałam zaproszenie do wydruku.. Dzień  przed  całym wydarzeniem, pochwaliłam się w pracy koleżance, że wybieram się na takie wydarzenie. Byłam zdziwiona, że od razu  na jej twarzy pojawił się rumieniec, zaśmiała się pod nosem i powiedziała, że na pewno na drugi dzień będę chciała mieć wolne od pracy na własną prośbę… Tylko rzuciła takie hasło i nic więcej nie chciała mi powiedzieć…. Jej słowa bardzo mnie dręczyły dosłownie przez cały dzień..Zastanawiałam się kurcze co ona miała na myśli..Najpierw podejrzewałam, że chodziło jej o to, iż po prostu się tak napije mocno, ze nie dam rady wstać rano.. Z ciekawości wieczorem odpaliłam internet i zaczęłam szukać jakichś informacji  na ten temat… Niestety ani śladu… Nikt nic nie pisał o tym… Było to dla mnie nieco podejrzane i powiem Wam, ze nawet zaczęłam się bać… Doskonale wiemy, że w dzisiejszych czasach w necie można znaleźć odpowiedz na wszystko.. A tu… Cisza… Nic… Zadzwoniłam do tej koleżanki i poprosiłam, aby coś więcej powiedziała…. Niestety  nie pisnęła ani słówka… Tylko dowiedziałam się, żebym była całkowicie przygotowana na wszystko i założyłam na siebie koszącą bieliznę…

ANIOL_295 - wycięte ” Kuszącą bieliznę? Do cholery po co?  Nie zamierzam się tam nikomu pokazywać bez ubrania!” Zapytałam. Niestety… Odłożyła słuchawkę… Z jednej strony nieco mnie to przerażało, bo nie wiedziałam, co mnie tam może  spotkać, ale z drugiej strony… No nie wiem taka ciekawość,  intrygowało mnie to strasznie muszę Wam przyznać!  Do odważnych świat należny… Jestem wolnym człowiekiem.. Jeśli nie będzie mi się podobać, mogę w każdej chwili wyjść i pójść do domu.. Pół nocy nie mogłam zasnąć z wrażenia, zawsze kiedy mam trudności z zaśnięciem, włączam sobie jakieś dobre porno i zjeżdżam sobie z paluszka.. Zrobiłam  tak samo tamtej  nocy… Rozluźniłam się całkowicie, zdjęłam z siebie pidżamkę..Leżałam rozkraczona na łóżeczko, najpierw pieściłam swoje piersi … Moja dłoń zjechała niżej…. Samym opuszkiem paluszka drażniłam swój guziczek,  kiedy czułam się już rozpalona na 100%, zapakowałam w moja wąska cipkę , wibratorek, do którego niedawno kupiłam nowe baterie więc  doznania były nie do  opisania ! Po obfitym orgaźmie od razu zasnęłam jak małe dziecko 😉  Od rana szykowałam się na ta imprezkę ,idealnie się wygoliłam, nóżki, cipeczkę, odbycik…Sama nie wiem czemu zrobiłam sobie cały zabieg depilacji… Jeśli powiedziała, że mam być gotowa na wszystko to jestem 😉 Odziałam seksowną bieliznę, taka bardzo ponętna….  Po wyszykowaniu się zamówiłam taksówkę i pojechałam na miejsce… Przed wejściem czekało już kilka ludzi, wszyscy w dobrych humorach… Bramkarze sprawdzali obecność na liście oraz zaproszenie… Wszystko zapowiadało się normalnie… Jóż przechodziły mi myśli po głowie, że może ta moja koleżanka z pracy po prostu zrobiła sobie ze mnie żarty czy coś…Po przejściu  przez bramki, oddałam w szatni swoja kurtkę… Na wejściu czekały mnie darmowe drinki… Mila fajna atmosfera.. Ludzie uśmiechnięci.. Przed wejściem na ta główną sale widniał baner na  nim napis ” DO 22 Darmowe obciąganie i lizanie cipska , Mistrzowie miłości francuskiej zapraszają!”…. Stałam przed tym banerem i nie wiedziałam co mam zrobić.. Zamurowało mnie totalnie.. Ciekawa jestem co Wy byście zrobili na moim miejscu? Pozdrawiam, czekajcie na kolejny wpisik…

Zaliczenie ustne cz 4

Kleknęłam przed nią, Adam stał obok nas i walił kutasa… na moje oko miał ze 20 cm, był gruby i sztywny niczym skała, bo raz obił mi nim policzek. Zabrałam się do roboty. Położyłam ręce na jej udach, pochyliłam głowę, paluszkami rozchyliłam jej mokrą cipeczkę i delikatnie muskałam jej wnętrze ustami. Gdy zobaczyłam spokój na jej buzi wsunęłam do środka swój języczek. Ocierałam nim łechtaczkę, lekką ją drażniłam i patrzyłam jak rozkosz rysuje się na jej twarzy. Nienawidziłam jej, ale wtedy myślałam tylko i wyłącznie o jej cipce i jej pięknym ciele, bo była zajebistą laską, która mnie niesamowicie kręciła. Tym bardziej gdy siedziała przede mną naga. Gdy na języku miałam już soczki z jej cipuni, a ona głośną jęczała, Adam kazał nam obciągać jego kutasa we dwie. Zaszantażował, że nie zaliczymy jego przedmiotu jeżeli nie wykonamy jego polecenia. Brałyśmy go do buzi, lizałyśmy namiętnie, na zmianę ssałyśmy jego jaja. Raz po raz trzymał któraś z nas za głowę i dociskał do swojego kutasa. Pomimo tego, że pierwszy raz dotykałam kutasa na żywo i mimo tego, że się bałam, to i tak moja cipka nawet bez jej dotykania przeżyła swój niekontrolowany orgazm. Nagle Adam spojrzał na mnie i powiedział:

– Ej Alicja …możesz się ruchać czy masz okres?

– Panie Adamie…jestem jeszcze dziewicą…- odpowiedziałam.

Nagle nastała cisza…po tym fakcie musiałam zmienić uczelnię i zacząć wszystko od nowa.

Niedawno straciłam dziewictwo

                                                                     Opowiedzieć Wam o tym ?

                                                     Pisz: Alka na 72856

Zaliczenie ustne cz 3

– Kto tu jest? Proszę zamknąć drzwi! – krzyknął Adam.

– Nikt…to nie ja…to naprawdę nikt…- odezwałam się cichutko.

– To ta dziwka Alicja! Ja głupia lesba ! Poznaje jej głos! – wyrwała się Magda.

Adam podciągnął spodnie dresowe i podbiegł szybko do drzwi. Złapał za klamkę i pociągnął do siebie.

– To Ty! Alicja, co Ty tu robisz? Poniesiesz surowe konsekwencje! – stanowczym tonem rzekł Adam.

– Panie Profesorze…ja…naprawdę nie chciałam…przypadkowo…to nie ja…- ze strachem w oczach wyjaśniłam.

Nagle Magda chwyciła za mój telefon i zobaczyła, że ich nagrywałam. Wkurzyła się bardzo i krzyknęła w naszym kierunku.

– Patrz Adam, ta mała zdzira chciała nakręcić pornosa naszym kosztem, co z nią zrobimy?

Adam pomyślał, złapał mnie za dłoń, wciągnął do magazynku i zamknął od środka drzwi na klucz.

– Madziu, nie bój się…ona nic nikomu nie powie…zaufaj mi.

– Wypuśćcie mnie, nic nikomu nie powiem, tylko zostawcie mnie w spokoju – krzyczałam.

– Spokojnie Alicja, nie zrobimy Ci nic złego. Widzę jaką masz mokrą plamę na majtkach. Masturbowałaś się na nasz widok? – zapytał Adam.

Twierdzącą kiwnęłam głową, wstydziłam się tego bardzo, zgrzeszyłam, ale musiałam przyznać się do błędu.

– Magda mówiła, że jesteś lesbą, więc na moich oczach musisz wylizać jej pizdę . Tu i teraz, inaczej

Mariusz 16 kwietnia 2016 |

To lepsze, niż oglądanie porno

© 2019 Sex Dyskretnie